O problemach współczesnego chrześcijaństwa

W spotkaniu wzięli udział: ks. abp. Grzegorz Ryś oraz Szymon Hołownia.

W ramach I edycji cyklu „W labiryncie świata” zrealizowane zostało spotkanie pt. „O problemach współczesnego chrześcijaństwa” z udziałem księdza arcybiskupa Grzegorza Rysia, metropolity łódzkiego oraz Szymona Hołowni, dziennikarza, pisarza i publicysty. Spotkanie odbyło się 21 stycznia 2019 r.

W czasie spotkania Prelegenci dyskutowali m.in. o problemach chrześcijaństwa, o nadmiernym przywiązaniu polskich biskupów do doktryny, braku miłości i czułości wśród ludzi oraz o sposobach na internetowych hejterów.

Jako pierwszy głos zabrał ks. abp. G. Ryś, który w swoim wystąpieniu wiele uwagi poświęcił tematowi ewangelizacji i niepokojącemu zjawisku głoszenia Ewangelii z dystansu. Arcybiskup zauważył, iż bez wchodzenia w jakąkolwiek relację z odbiorcą, bez odwagi wejścia w taką relację nie ma szans na przekazanie wiary. Podkreślił również jak ważna role w tym procesie odgrywa świadectwo i dialog.

Mocne i zarazem bardzo jasne w swoim przekazie wystąpienie Arcybiskupa Rysia z pewnością nie było przygotowane „pod publikę”. Wszystkie wypowiedziane z łagodną emocją słowa nie były ani obraźliwe, ani osądzające. To co powiedział w Rzeszowie Metropolita Łódzki zrodziło się z głębokiej troski o przyszłość Kościoła i roli jaką mają do spełnienia kapłani, którzy powinni mu służyć.

Wiele emocji wywołało również wystąpienie Szymona Hołowni. Zanany dziennikarz, pisarz i działacz charytatywny mówiąc o Ewangelii, wierze, relacji z Bogiem, przemienił się w jednego z najbardziej charyzmatycznych mówców, jakich gościła scena Filharmonii Rzeszowskiej. Bez ogródek i bez używania wymyślnych słów mówił o tym, że nie głosimy Ewangelii tylko swoje lęki, że głosimy tylko Dekalog a nie Ewangelię, w końcu, że nasz największy problem to wiara, bo wszystko inne wokół to tylko didaskalia.

Hołownia mówił też sporo o trosce o drugiego człowieka, miłości i czułości, którą wszyscy rozumieją, bo to nie doktryny nawracają ludzi, ale miłość i czułość. Opowiadając o skali biedy i rozmiarach okrucieństwa jakich był świadkiem podróżując do Afryki, o zabijaniu, o nędzy i chorobach, Hołownia wypowiedział dramatycznie i złowrogo brzmiące zdanie, które poruszyło większość osób zgromadzonych na sali – Bóg ma wszystkie powody, żeby skończyć ten świat, w którym dorośli zabijają dzieci.

Tradycyjnie już w ramach trzeciej części spotkania goście odpowiadali na pytania z sali. Zarówno Arcybiskup Ryś jak i Szymon Hołownia ani na moment nie zrezygnowali ze słodko – gorzkiego tonu, który sprawiał, że ich wypowiedzi nie były suchym moralizowaniem ani upiornym przepowiadaniem katastrofy, która lada dzień zniszczy Kościół i jego niewiernych wiernych. Stało się tak być może dlatego, że obydwaj uczestnicy debaty nie mówili zza tarczy bezwarunkowej lojalności w stosunku do Kościoła.

Spotkanie, mimo iż trwało 2 godziny, dla większości osób na widowni, skończyło się zbyt szybko. Uczestników debaty nie pozostawiono bez nadziei i bez wielkiego drogowskazu, na który mogą od czasu do czasu spoglądać w chwili wątpliwości.