Janusz Wawrowski

JANUSZ WAWROWSKI - jest uważany za jednego z najwybitniejszych polskich skrzypków swojego pokolenia.

Koncertował jako solista m.in. w Filharmonii Berlińskiej, Elbphilharmonie w Hamburgu, Musikverein we Wiedniu, Litewskiej Filharmonii Narodowej, Konserwatorium im. Piotra Czajkowskiego w Moskwie, De Doelen w Rotterdamie,Tel Aviv Music Center, Seoul Arts Center i  Teatro Teresa Carreῆo w Caracas. Gościł na wielu renomowanych festiwalach Chopin i jego Europa, Salzburger Festspiele, Hemsing Festival, Bebersee Festival i na Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Kameralnej w holenderskim Ede.

Specjalnie dla niego utwory skrzypcowe napisali: Norbert Palej, Dariusz Przybylski Tomasz J. Opałka, Marcin Markowicz i Albena Petrovic.

W sezonie 2019/2020 J. Wawrowski m.in. zagrał w duecie z Linusem Rothem w Wigmore Hall w Londynie oraz wziął udział w amerykańskim tournée Orkiestry Symfonicznej Narodowego Forum Muzyki pod kierownictwem Giancarlo Guerrero obok Piotra Anderszewskiego i Bomsori Kim.

W swojej karierze współpracował z wieloma wybitnymi dyrygentami polskimi i zagranicznymi wśród których znaleźli się: Ł. Borowicz, G. Chmura, A. Duczmal, J. Kaspszyk, J. Maksymiuk, A. Wit. 

Nagrał muzykę Jana A.P. Kaczmarka do hollywoodzkich filmów Evening, reż. Lajos Koltai, Get low, reż. Aaron Schneider i I’ll find you, reż. Martha Coolidge.

Artysta koncentruje się na interpretacji i badaniach nad muzyką polską, którą stara się przybliżać publiczności jako dyrektor artystyczny międzynarodowych festiwali Muzyka na szczytach (2009–2010) i Muzyczne przestrzenie (od 2011), których jest pomysłodawcą.

Janusz Wawrowski został nagrodzony dwoma Fryderykami: w 2017 r. za płytę Sequenza, a w 2019 za solowy album Hidden Violin. Otrzymał odznakę „Zasłużony dla Kultury Polskiej” oraz Nagrodę Norwida 2019 za odnalezienie, rekonstrukcję i wykonanie Koncertu Skrzypcowego Ludomira Różyckiego. Posiada wyłączny kontrakt z wytwórnią Warner Classics/Erato.

Artysta gra na skrzypcach Polonia zbudowanych w 1685 r. przez Antonio Stradivariego, dzięki uprzejmości Romana Ziemiana.


Drukuj